Sztuka Wojny - logo

Sztuka Wojny, czyli planszowa wersja traktatu o filozofii prowadzenia wojny.

Wciel się w postać wielkiego stratega lub potężnego króla i wyrusz na podbój starożytnych Chin. Stań na czele wielkiej armii i sprawdź się w sztuce dowodzenia. Czy jesteś w stanie pokonać swojego przeciwnika, czy też ulegniesz i zostaniesz wygnany? Pamiętaj, że liczy się nie tylko siła armii, ale też intelekt wodza. Dzisiaj mam dla Was coś zupełnie nowego, czyli planszówkową adaptację jednego z najsłynniejszych, jak nie najsłynniejszego „poradnika” o prowadzeniu wojny, czyli Sztuka Wojny.

Sztuka Wojny - pudełko
Sztuka Wojny – karton z grą

Zestaw małego generała.

W pudełku z grą znajdziemy planszę do gry, 40 kart akcji, 10 znaczników punktów, 10 kart generałów, 5 kart wydarzeń, znacznik rund, znacznik punktów, 42 figurki oddziałów wojska oraz oczywiście instrukcję do gry. Sztuka Wojny jest pozycją gdzie niestety można się przyczepić do całkiem wielu rzeczy, jeżeli chodzi o wykonanie. Na początku zacznijmy od planszy, która niestety nie chce się do końca rozłożyć. Na szczęście ten mankament nie przeszkadza w rozgrywce, ale kiedy kupujemy grę, której cena waha się od 80-100 złotych to raczej chcielibyśmy uniknąć takich niespodzianek. Kolejnym elementem, do którego mam uwagi są figurki wojsk, które są jakieś takie miękkie – przez to naszym oczom ukazać może się oddział wojska trzymający falisty topór – i znowu jak w przypadku planszy – rozgrywki nam to nie zepsuje, ale widać, że coś jest nie tak. Kolejny element – i ten denerwuje najbardziej, czyli znaczniki punktów. W pudełku z grą znajdziemy kartonowe plansze, z których trzeba wypchać poszczególne elementy i złożyć z nich znaczniki. Niby proste, tylko problemem jest to, że poszczególne elementy punktatorów nie do końca do siebie pasują. Najpierw problemem jest ich złożenie, a potem, gdy już nam się to uda to owe znaczniki lubią się po prostu rozpaść – jest to bardzo frustrujące i obecnie zastanawiam się jak rozwiązać ten problem – jak coś wymyślę to dam znać w komentarzach. Ostatnim elementem, do którego mam uwagi jest pudełko, a dokładnie jego wielkość. Znowu sporą zawartość pudełka stanowić będzie wypraska – inaczej mówiąc, na półkach z grami przechowywać będziemy powietrze. No, ale dość tego narzekania – czas na pochwały. Nie licząc wymienionych wad Sztuka Wojny jest bardzo ładnie wykonana. Nie jestem w prawdzie znawcą sztuki wschodu, ale według mnie gra swoim wyglądem całkiem skutecznie wprowadza nas do świata starożytnych Chin. Każdy z elementów w jakiś sposób nawiązuje do kultury wschodu. Bardzo przypadła mi do gustu grafika na kartonie z grą – i tutaj pochwała dla polskiego wydawcy – FOX GAMES, bo uważam, że polskie wydanie jest dużo ładniejsze niż wersje wydawane w innych krajach. No i na koniec jeszcze zatrzymajmy się jeszcze przy instrukcji, która napisana jest bardzo dobrze. Wszystko opisane jest bardzo jasno i zrozumiale. Dodatkowo w środku znajduje się dużo przykładów, które rozwiewają wszelkie wątpliwości.

Sztuka Wojny - zawartość pudełka
Zawartość opakowania
Sztuka Wojny - figurki
Figurki

Sztuka Wojny, czyli wyruszmy na podbój Chin.

Gra rzuca nas w środek konfliktu toczącego się w VI w. p.n.e. w Chinach. Naszym zadaniem będzie wcielić się albo w postać znanego stratega Sun Tzu, albo w postać króla Shao i zdobycie przewagi w walkach o wpływy chińskich prowincjach, ale po kolei… najpierw przygotujmy się do wojny. Rozkładamy na środku stołu plansze. Jej ułożenie ma znaczenie – każdy wódz powinien widzieć przed sobą nazwy pięciu prowincji, czyli mówiąc inaczej każdy z graczy siada przy jednej z dłuższych krawędzi planszy. Znacznik punktów należy ułożyć na torze przewagi, a znacznik rund na torze rund. Potem z 10 znaczników punktów losujemy 5 i w sposób losowy umieszczamy je przy nazwach prowincji przy krótszych bokach planszy. Następnie każdy z graczy otrzymuje zestaw oddziałów oraz kart w wybranym przez siebie kolorze. Gdy otrzymamy już swój zestaw startowych, musimy wykonać następujące czynności:

  • Z otrzymanych 21 oddziałów wojska odkładamy 3 oddziały do posiłków.
  • Z otrzymanych 20 kart akcji, wybieramy te oznaczone od 1 do 6 (numery muszę być w ramkach) – są to nasze karty podstawowe, do których będziemy mieć dostęp przez całą grę.
  • Pozostałe 14 kart tasujemy i wybieramy z nich 4 – tak, aby łącznie na ręce mieć 10 kart. Pozostałe 10 kart stanowić będzie nasz stos dobierania.
Sztuka Wojny - przed rozgrywką
Gra gotowa do rozpoczęcia

Po tych przygotowaniach jesteśmy gotowi do rozpoczęcie potyczki. Sztuka Wojny toczy się przez 9 rund, przy czym punkty zdobywa się na koniec rundy 3, 6 i 9. Gra może zakończyć się szybciej, jeżeli na koniec rundy 3 lub 6 któryś z graczy osiągnie maksymalną ilość punktów. Warto zaznaczyć, że system punktowania wygląda podobnie jak w grze Zimna Wojna tzn. zdobywanie punktów przypomina trochę przeciąganie liny, kiedy my zdobywamy punkty równocześnie przeciwnik je traci i na odwrót. Wykonanie ruchu polega na ułożeniu po jednej zakrytej karcie akcji przy każdej nazwie prowincji. Spośród dostępnych kart akcji mamy do wyboru następujące:

  • Karty o sile 1-6 – karty standardowe, do których będziemy mieć dostęp przez całą grę.
  • Karty o sile 8-10 – karty, które po wykorzystaniu odpadają z gry.
  • Karty +1, +2, +3 – karty, które po wykorzystaniu odpadają z gry. Zapewniają odpowiednią premię w stosunku do karty zagranej przez przeciwnika – np. przeciwnik zagrał 4, a my kartę +1, czyli my mamy 5. Za zagranie karty +2 oraz +3 trzeba uszczuplić swoje wojsko i przenieść odpowiednią ilość jednostek do rezerwy – taka kara za nagłą mobilizację.
  • Karta -1 – to samo, co wyżej z tym, że zagrywając tą kartę nasze wojska są słabsze o jeden w stosunku do wojsk przeciwnika. Po wykorzystaniu odpada z gry.
  • Karta Plaga – anuluje walkę w danej prowincji i kartę zagraną przez przeciwnika. Wojska, które już stacjonują w danej prowincji należy zmniejszyć o połowę. Po wykorzystaniu odpada z gry.
Sztuka Wojny - karty akcji
Karty akcji

Gracze wykonują swoje ruchy jednocześnie, czyli kładąc określoną kartę akcji przy danej prowincji, nie wiemy, co położył tam nasz rywal. Następnie gracze równocześnie odkrywają karty akcji i je rozpatrują. Gracz, który wygrał albo dokłada do danej prowincji liczbę wojsk równą różnicy pomiędzy kartą jego, a kartą przeciwnika, albo zabiera odpowiednią liczbę wojsk przeciwnika z danej prowincji. Jeżeli np. w danej prowincji wygraliśmy bitwę z wynikiem 4 (zagraliśmy kartę 6, a przeciwnik 2), ale przeciwnik posiadał w danej prowincji 3 jednostki to usuwamy je, a następnie dokładamy 1 nasz oddział (tak, aby w sumie zostały przesunięte 4 oddziały). Po rozparzeniu wszystkich prowincji, zabieramy wszystkie karty akcji o sile 1-6 z powrotem na rękę, a pozostałe odrzucamy. Następnie ze stosu kart akcji bierzemy 2 wierzchnie karty – jedną zatrzymujemy, a drugą kładziemy na spód stosu kart akcji. Możemy rozpocząć kolejną rundę. Wyjątek stanowi zakończenie rundy 3, 6 oraz oczywiście 9. Wtedy dodatkowo przed zakończeniem rundy punktujemy wszystkie prowincje. Każda prowincja warta jest określoną liczbę punktów. Gracz, który wygra w danej prowincji zdobywa za nią punkty. Warto zaznaczyć, że po każdorazowym punktowaniu, wartość prowincji zmienia się zgodnie z informacją zawartą na znaczniku punktów. Na tym etapie wspomnę jeszcze o specjalnym działaniu kart o sile 1 oraz 6. Karta z siłą 1 pozwala na koniec rundy wziąć 3 zamiast 2 kart. Z wybranych 3 kart możemy zatrzymać 2, a ostatnią wkładamy na spód stosu kart gry. Karta z numerem 6 może natomiast zostać zagrana tylko raz w każdej prowincji – dodatkowo, aby zaznaczyć, że w danej prowincji nie możemy już zagrać kart, musimy zabrać jeden z naszych oddziałów i postawić go przy nazwie danej prowincji.

Posiłki.

Jak już pisałem na początku gry odkładamy do naszych posiłków 3 oddziały. Dodatkowo za każdą zagraną kartę +2 przenosimy z naszych dostępnych jednostek 1 oddział do posiłków, a za każdą kartę +3 dwa oddziały do rezerw. Istnieje jednak sposób, aby przenieść oddziały z posiłków do naszych głównych sił z tym, że jest on dość kosztowny. W dowolnym momencie gry możemy poświęcić jedną z naszych kart specjalnych (inna niż karty 1-6) i przenieść jeden oddział z naszych rezerw do armii. Nie ma co prawda ograniczeń co do liczby przenoszonych oddziałów, ale zasada jest taka, że jeden oddział to jedna karta, a tych naprawdę będziemy potrzebować.

Generałowie oraz wydarzenia.

Sztuka Wojny oferuje nam możliwość wprowadzenia do rozgrywki kart generałów oraz kart wydarzeń. Jeżeli chodzi o generałów, to zasady są proste. Na początku gry każdy z graczy dostaje 5 kart generałów, jednego zostawia, a pozostałe odrzuca. Raz w ciągu gry można skorzystać z karty generała. Warto zaznaczyć, że Sun Tzu oraz Król Shao posiadają innych generałów, którzy oferują różne bonusy, co wprowadza do gry pewną asymetrię.

Jeżeli chodzi o wydarzenia sprawa wygląda następująco. Na początku gry tasujemy 5 kart wydarzeń i odkrywamy wierzchnią z nich. Jest to swojego rodzaju cel, którego spełnienie spowoduje określone konsekwencje. Dla przykładu, jeżeli któryś z graczy zagra kartę o sile 9, ale nie wygra nią bitwy, to w ramach realizacji wydarzenia musi przenieść jeden ze swoich oddziałów z sił głównych do posiłków. Po zrealizowaniu wydarzenia odkrywana jest kolejna karta i zaczyna obowiązywać nowe wydarzenie. Po rozpatrzeniu 5. wydarzenia grę można zakończyć przed czasem – wygrywa wtedy gracz, który ma przewagę na torze punków.

Sztuka Wojny - zdarzenia i generałowie
Karty zdarzeń i generałów

Reasumując Generałowie oraz Wydarzenia w pewnym stopniu wpływają na rozgrywkę, ale jest to tak delikatna zmiana, że jak dla mnie w zasadzie nie ma większej różnicy w samej grze. Może gdyby działanie tych kart było nieco mocniejsze, sprawa wyglądałaby inaczej.

Sztuka Wojny - rozgrywka
Sztuka Wojny – rozgrywka

Podsumowanie.

Sztuka Wojny to bez wątpienia bardzo ciekawa pozycja, którą poniekąd można traktować jako wprowadzenie do gier bitewnych. Gra jest dość prosta do nauczenia, ale równocześnie stosunkowo trudna do opanowania. Wynika to głównie z tego, że grać będziemy przeciwko żywemu przeciwnikowi, a wachlarz możliwych ruchów i strategii jest wbrew pozorom dość pokaźny. Rozgrywkę można na pewnym poziomie porównać do szachów, tzn. każdy z graczy ma takie same ograniczenia, ale to, co zrobi zależy tylko i wyłączenie od niego. Co do wykonania gry to poza bardzo ładną oprawą graficzną, niestety jest kilka elementów, które negatywnie wpływają na ocenę. Po pierwsze problem z nierozkładającą się do końca planszą, po drugie żołnierzyki – cieszę się, że są i wydawca nie poszedł na łatwiznę zastępując je jakimiś plastikowymi znacznikami, ale tworzywo, z którego zostały zrobione jest zbyt elastyczne, przez co wrażenia wizualne mogą być różne. Po trzecie i najważniejsze – znaczniki punktów ewidentnie są przekombinowane, bo pomysł ciekawy, ale wykonanie kiepskie. No i jeszcze na koniec tak jak wspominałem wcześniej, czyli zbyt duże pudełko. Zdecydowanym minusem gry jest też jej cena, bo ok 90 zł to według mnie jednak zbyt dużo, nawet jak na fakt, że w pudełku znajdziemy w sumie 44 figurki. Nie mniej, jeżeli jednak przebrniemy przez zaporę, jaką stawia nam cena i postaramy się nie zwracać uwagi na ubytki w wykonaniu, to Sztuka Wojny jest naprawdę dobrą grą, która oferuje nam dość szybką, ale i wymagającą rozgrywkę. Co prawda po grze z takim tytułem spodziewałem się czegoś więcej, ale nie jest źle. Reasumując Sztuka Wojny to dobra gra, którą polecam wszystkim fanom kultury dalekiego wschodu oraz osobom szukającym szybkiej gry dla 2 osób.

Plusy.

+ Proste i intuicyjne zasady.

+ Oprawa graficzna.

+ Mechanika.

+ Szybkość rozgrywki.

+ Dobrze napisana instrukcja.

+ Miło, że w grze spotkamy się z figurkami żołnierzy, a nie z jakimiś znacznikami.

+ Gra z klimatem.

Minusy.

– Cena – gra wprawdzie posiada figurki i cieszy, że nie zostały one zastąpione przez np. drewniane czy plastikowe znaczniki, ale mimo wszystko ok 90 zł to wg. mnie zdecydowanie z dużo.

– Wykonanie niektórych elementów: rozpadające się znaczniki punktów, „miękkie” żołnierzyki i nierozkładająca się plansza.

– Karty Generałów i Wydarzeń – według mnie zbyt słabo wpływają na rozgrywkę– zmiana raczej kosmetyczna.

– Za duże pudełko.

– Tej grze naprawdę niewiele brakuje, żeby stać się solidnym, zaawansowaną pozycją– a właśnie na to wskazuje jej tytuł.

Sztuka Wojny – instrukcja do gry.

Leave a Reply