pocket-imperium-logo-2

Pocket Imperium, czyli podbój galaktyki w wersji mini.

Tym razem zapraszam na wspólną wyprawę w głąb galaktyki, gdzie czeka nas walka o przetrwanie i dominację. Wspólnie staniemy na czele kosmicznej floty, której zadaniem jest zdominowanie rywali i zagarnięcie znanej przestrzeni kosmicznej tylko dla siebie. Dzisiaj zmierzymy się z kosmiczną strategią z gatunku 4x w wydaniu kieszonkowym. Zapraszam na recenzję gry Pocket Imperium.

pocket-imperium-pudelko
Pudełko z grą

Zestaw małego imperatora, czyli zawartość pudełka.

Wewnątrz pudełka znajdziemy:

  • 7 dwustronnych kafli sektorów,
  • 12 kart rozkazów,
  • 4 karty pomocy,
  • 56 statki – po 14 w każdym kolorze,
  • 48 znaczników punktów zwycięstwa,
  • Wskaźnik pierwszego gracza,
  • Instrukcję,
  • Edycja wspieram.to posiada ponadto kafel będący dodatkiem Mech Worlds.
pocket-imperium-zawartosc
Zawartość pudełka

Pierwsze czym się zajmiemy to kafle sektorów, których w podstawowej wersji jest 7, z czego jeden centralny i 6 zewnętrznych. Wszystkie kafle są dwustronne, a ich strona określa poziom trudności. Użycie określonej strony determinuje także niektóre zasady, które będą występować w grze. Same kafle wykonane są ze stosunkowo grubego kartonu, który sprawia wrażenie trwałego. W kwestii oprawy graficznej to opinie są różne. Mi akurat się podoba. Całkiem przyjemny kosmos.

pocket-imperium-kafle
Kafle

Jeżeli jesteście, bądź planujecie stać się posiadaczami edycji wspieram.to, to w pudełku znajdziecie również dodatkowy kafel – będący tak naprawdę dodatkiem Mech Worlds.

pocket-imperium-kafel-mech-worlds
Kafel Mech Worlds

Kolejny element to karty rozkazów, których w sumie jest 12 – 3 rodzaje rozkazów, a każdy z nich występuje w 4 egzemplarzach. Dostępne rozkazy to ekspansja, eksploracja i eksterminacja. W czasie rozgrywki gracze będą używać tych kart do wydawania rozkazów swoim flotom. Jakość kart stoi na dobrym poziomie. W kwestii oprawy graficznej to mam nieco mieszane uczucia, teoretycznie wszystko jest czytelne, ale według mnie zbyt kolorowe jak na grę opowiadającą o walce w głębokim kosmosie i klimatycznie wyraźnie odstaje od reszty elementów.

pocket-imperium-karty-rozkazow
Karty rozkazów

W pudełko znajdziemy również 4 karty pomocy, które w zasadzie są zbędne, bo gra ma tak proste zasady, że szczerze powiedziawszy chyba ani razu z nich nie skorzystałem.

pocket-imperium-karty-pomocy
Karty pomocy

Kolejnym elementem, któremu się przyjrzymy, są kontrowersyjne i swojego czasu szeroko komentowane statki. Ale o kontrowersjach za chwilę, najpierw trochę o wykonaniu. Ogólnie w grze znajdziemy 52 statki podzielone na 4 floty. Każda flota wyróżnia się swoim kolorem i kształtem, co możecie zobaczyć na zdjęciu poniżej. Cała flota wykonana została z kartonu…. I właśnie to budziło wspomniane wcześniej kontrowersje. Głównym ich powodem był fakt, że oryginalna amerykańska wersja posiadała statki drewniane i niektórym nie podobała się wymiana drewna na karton. Zaznaczyć jednak trzeba, że koszt wersji drewnianej wynosił w okolicach $35, podczas gdy cena edycji polskiej wynosi około 55 złotych, także coś za coś.

pocket-imperium-statki
Statki

W pudełku znajdziemy również w sumie 49 małych znaczników, spośród których 1 to znacznik pierwszego gracza, a pozostałe 48 to znaczniki punktów, które będziemy zbierać w czasie rozgrywki i na ich podstawie będziemy określać kto zdominował przestrzeń kosmiczną. Jeżeli chodzi o ich wykonanie, to jest dobrze – są czytelne, a ich rozmiar dobrze skaluje się względem pozostałych elementów gry. Jeżeli miałbym się do czegoś przyczepić, to tylko do tego, że znacznik pierwszego gracza mógłby się bardziej wyróżniać na tle pozostałych znaczników.

pocket-imperium-znaczniki
Znaczniki

Ostatnim elementem któremu się przyjrzymy, jest instrukcja, która co by dużo nie mówić, sprawia wrażenie niekompletnej. Po pierwsze jest w niej sporo błędów, które po części poprawia dołączona errata, ale po części już nie. A po drugie całkowicie pomija dodatek Mech Worlds, co sprawia, że jeżeli na własną rękę nie zaopatrzymy się w instrukcję do niego, to staje się on całkowicie niegrywalny. Dlatego na dole strony znajdziecie link, który odeśle Was do instrukcji, niestety w języku angielskim. Reasumując, dobrze, że instrukcja jest krótka a zasady proste, bo ewentualnych braków i niedopowiedzeń można się w miarę możliwości domyślić samemu, ale pewien niesmak pozostaje…

pocket-imperium-instrukcja
Instrukcja

W kwestii zawartości opakowania to niestety wszystko. Piszę niestety, ponieważ w pudełku z grą brakuje znacznika rundy, który odmierzałby czas do końca rozgrywki. W wersji oryginalnej kwestię odmierzania czasu załatwiał mały drewniany znacznik korespondujący ze specjalnym polem nadrukowany na pudełku – rozwiązanie może nie idealne, ale trzeba przyznać, że całkiem sprytne. W wersji polskiej niestety musimy poradzić sobie sami. Osobiście testowałem 3 rozwiązania:

  • Liczenie w pamięci – szczerze nie polecam.
  • Używania niewykorzystywanych statków do odliczania pozostałych rund – ok pod warunkiem, że nie gra komplet zawodników.
  • Kostka do gry, wystarczy standardowa K6, ale jak ma się gdzieś K8, to jeszcze lepiej.

Cel gry.

W Pocket Imperium gracze stają na czele kosmicznych cywilizacji, które starają się zdominować znany sobie wszechświat. Na przestrzeni kilku rund zawodnicy będą dokonywać ekspansji, eksploracji, eksterminacji oraz eksploatacji przestrzeni kosmicznej, zdobywając w ten sposób punkty.  Dowódca, który zbierze najwięcej punktów wygra. A wszytko to w minimalistycznej oprawie i maksymalnym uproszczeniu zasad strategicznych gier 4x.

pocket-imperium-ef

Przygotowania i zasady gry.

Przygotowanie.

Pocket Imperium posiada kilka wariantów zależnych przede wszystkim od układu planszy i strony kafli, której będziemy używać. Na potrzeby recenzji przyjrzymy się najbardziej podstawowemu ustawieniu wykorzystując przy tym „łatwą” stronę kafli. Muszę również zaznaczyć, że Pocket Imperium wygląda nieco inaczej przy rozgrywce 2-osobowej, więc dzisiaj popatrzymy na wariant 3-osobowy.

Przygotowanie do rozgrywki jest stosunkowo proste. Każdy z graczy wybiera jeden kolor, którym będzie grał oraz pobiera zestaw 3 kart rozkazów.

pocket-imperium-zestaw-startowy
Zestaw startowy

Na środku stołu kładziemy kafel centralny, a dookoła niego losowo pozostałe 6 kafli tworząc w ten sposób galaktykę.

pocket-imperium-galaktyka
Galaktyka

Teraz należy wybrać pierwszego gracza i dokonać początkowego rozstawienia. Wszyscy począwszy od pierwszego gracza rozstawiają po 2 statki na wybranej planecie 1. poziomu, czyli takiej oznaczonej jedną kropką. Następnie należy tą czynność powtórzyć, z tym, że zaczynamy od gracza ostatniego i poruszamy się w kierunku odwrotnym. Na koniec fazy przygotowania powinniśmy otrzymać coś takiego.

pocket-imperium-przed-rozgrywka
Galaktyka czekająca na podbój

Czasy wyruszyć na podbój galaktyki.

Pocket Imperium rozgrywane jest w rundach oraz w turach. Każda runda składa się z 3 tur, w czasie których gracze wydają swoim flotom rozkazy. Każda runda rozpoczyna się przez wybranie przez graczy kart rozkazów, jakie będą zagrywane w czasie każdej z tur. Każdy ma do dyspozycji 3 karty, tak więc wybór ogranicza się tak naprawdę do ustalenia, w jakiej kolejności będziemy rozpatrywać rozkazy. Warto zaznaczyć, że gracze ustalają kolejność zagrywanych kart w tajemnicy przed innymi – nikt nie wie co zagra przeciwnik.

pocket-imperium-rozkazy
Pierwszy rozkaz został odkryty

Po wybraniu rozkazów przystępujemy do rozegrania 1. tury. Wszyscy gracze odkrywają pierwszą wybraną kartę rozkazu. W tym momencie należy ustalić, w jakiej kolejności będziemy rozgrywać nasze akcje. Zasadniczo karty są ponumerowane 1, 2 oraz 3 i według tej kolejności będziemy rozpatrywać nasze akcje. Jeżeli kilku graczy wybierze kartę o tym samym numerze, to decyduje kolejność zgodna z ruchem wskazówek zegara począwszy od pierwszego gracza. Rozkazy jakie są dostępne dla graczy to:

  • Ekspansja – gracz może umieścić od 1-3 statków, w systemach, które już kontroluje.
  • Eksploracja – gracz może przemieszczać pomiędzy systemami od 1 do 3 flot. Maksymalnie o 2 systemy na flotę.
  • Eksterminacja – gracz może zaatakować od 1 do 3 systemów planetarnych, które pozostają w bezpośrednim sąsiedztwie jego floty.

Warto zaznaczyć, że efektywność wydawanych przez graczy rozkazów zależy od tego, ile takich samych rozkazów pojawi się w tej samej turze. Na przykład, jeżeli rozkaz Ekspansji zostałby wydany przez 1 gracza, to mógłby on wprowadzić na planszę 3 nowe statki, ale jeżeli 3 graczy wydałoby ten rozkaz, to każdy z nich mógłby umieścić na planszy tylko 1 statek.

Po wydaniu i rozpatrzeniu rozkazów następuje faza eksploatacji. Gracze muszą sprawdzić, czy systemy w których znajdują się ich statki, są w stanie ich utrzymać. Ogólnie zasada jest taka, że każdy system może utrzymać P+1 statków, gdzie P to poziom systemu, np. pusta przestrzeń posiada poziom 0, więc będzie mogła utrzymać 1 statek. Nadmiar statków, które nie mogą zostać utrzymane w przestrzeni muszą powrócić do puli graczy.

Po fazie eksploatacji następuje punktowanie rundy. Każdy z graczy wybiera jeden system. W ramach danego systemu punktowane są wszystkie planety okupowane przez graczy. Ilość punktów zdobytych za dany system jest równa sumie poziomów okupowanych planet. Gracze pobierają odpowiednią liczbę punktów i przystępują do kolejnej rundy.

Dodatkowo po rozegraniu wszystkich rund następuje dodatkowe punktowanie, w czasie którego punktowane są wszystkie występujące w grze sektory. Zwycięża oczywiście ten z graczy, który na koniec gry będzie miał najwięcej punktów.

pocket-imperium-w-czasie-rozgrywki
Galaktyka w ogniu
pocket-imperium-inne-galaktyki
Przykłady innych galaktyk

Moje czysto subiektywne spojrzenie na Pocket Imperium.

Pocket Imperium z założenia miało być próbą maksymalnego uproszczenia zaawansowanych i skomplikowanych strategii z gatunku 4x. Stąd jak się pewnie domyślacie nazwa „pocket”, czyli kieszonkowe. Czy to się udało? – ciężko mi ocenić, bo nie było mi dane zmierzyć się z żadną pełnowymiarową grą 4x, dlatego na Pocket Imperium spojrzę jak na każdą inną grę, a nie na próbę uproszczenia zaawansowanej strategii 4x. Tak więc, czas przejść do rzeczy, czyli co mi się podoba, a co mi się nie podoba. Na początek spójrzmy na jasną stronę mocy. W „Pokecie” zdecydowanie podoba mi się prostota zasad. Gra z założenia miała być łatwa, jeżeli chodzi o zasady, a jednocześnie posiadać głębie. Z głębią mógłbym podyskutować, ale zasady faktycznie są proste i z tym nie ma się co spierać. Poza tym na uwagę zasługuje wykonanie, szczególnie w kwestii szaty graficznej – mi się po prostu podoba, chociaż słyszałem różne opinie, ale wiadomo rzecz gustu. Fajnym rozwiązaniem jest wprowadzenie różnych wariantów gry, począwszy od strony kafli, z których budujemy galaktykę, a na jej kształcie kończąc. Dzięki temu Pocket Imperium zdecydowanie zyskuje na regrywalności. Skoro już posłodziłem, czas dodać dziegciu. Po pierwsze instrukcja, niby czytelna, całkiem elegancko wydana, a jednak pełna błędów. Muszę wspomnieć, że wraz z pudełkiem dostarczona zostanie nam errata, która niestety wszystkich błędów nie naprawia, dlatego poznawanie gry pomimo prostych i krótkich zasad wcale nie jest takie łatwe. Kolejny element, a raczej jego brak, to sposób liczenia rund. Żeby w grze składającej się z rund nie było żadnego sposobu ich odliczania? No trochę kiepsko. Teraz czas na skalowanie gry i trzeba sobie powiedzieć wprost i bez ogródek – Pocket Imperium to gra dla 3 graczy. Tryb 2-osobowy jest dodany sztucznie i mówiąc krótko jest monotonny, natomiast wariant 4-osobowy wprowadza do gry zbyt dużo chaosu, a na planszy robi się po prostu tłoczno.  Ponadto w grze zabrakło mechanizmu wymuszającego na graczach bardziej agresywną grę. Dość często zdarzały mi się takie partie, gdzie domorośli imperatorzy nie starali się realizować założonej w grze strategii 4x, a zaszywali się gdzieś na krańcu galaktyki i odcinali kupony z kontrolowanych przez siebie planet. Dopiero w ostatnich 2 rundach widać było ożywienie w interesie, bo wszyscy wyruszali w kosmos niczym 1 listopada na drogi – i nic dziwnego, bo to po prostu się opłacało. Powodowało to, że rozgrywka wydawała się sztucznie wydłużona, co zdecydowanie psuło ogólny odbiór gry. Ze swojej strony polecam skrócenie gry z zakładanych 6/8 rund, do na przykład 5 – powinno to zdecydowanie ożywić rozgrywkę i wyeliminować część gry, w której w zasadzie nic się nie dzieje.

Podsumowanie.

Pocket Imperium to gra dla 2-4 graczy od wydawnictwa Games Factory Publishing. W czasie rozgrywki każdy gracz staje na czele swojego kosmicznego imperium i poprzez walkę oraz zagrywki taktyczne, stara się zająć jak największą cześć galaktyki. Gra wykonana jest poprawnie i gdyby nie spore braki w instrukcji i brak sposobu odmierzania czasu, można by uznać, że wykonanie stoi na dobrym poziomie. Dzięki prostym zasadom Pocket Imperium sprawdzi się szczególnie w gronie początkujących graczy, ponieważ Ci bardziej zaawansowani mogą być nieco znudzeni rozgrywką. Reasumując, jeżeli lubicie temat kosmosu i dopiero zaczynacie swoją przygodę w świecie gier planszowych, to Pocket Imperium jest pozycją, na którą możecie zwrócić uwagę, ale osobiście polecam Wam ją wypróbować zanim staniecie się jej właścicielami.

Plusy.

+ Proste zasady.

+ Ładna oprawa graficzna.

+ Wiele wariantów gry – szczególnie przypadło mi do gustu modyfikowanie kształtu galaktyki.

Minusy.

– Instrukcja pełna błędów.

– Brak instrukcji do załączonego dodatku – Mech Worlds.

– Przy standardowym czasie rozgrywki gra może się dłużyć.

– Słabo się skaluje – 3 graczy to optimum.

– Brak narzędzia do odmierzania czasu rozgrywki.

– Brakuje czynnika, który wymuszałby na graczach bardziej agresywną rozgrywkę.

– Brak klimatu.

– Rozgrywka może być po prostu nudna.

Pocket Imperium – instrukcja.

Pocket Imperium – Errata.

Pocket Imperium: Mech Worlds – instrukcja (Ang.)

Leave a Reply