Nawlekaj nie czekaj - logo

Trening malucha, czyli Nawlekaj nie czekaj.

Zgodnie z moją małą zapowiedzią, wracam z kolejną recenzją gry z serii Sowa Mądra Głowa wydawnictwa Alexander. Dzisiaj chciałabym Wam przedstawić grę edukacyjną, która będzie doskonałym treningiem pamięci oraz zręczności Waszych pociech. Nawlekaj nie czekaj to pozycja przeznaczona dla dzieci już od 3 roku życia, ale nawet dla dorosłych może być niezłym wyzwaniem i sprawdzeniem, czy aby na pewno mamy taką świetną pamięć. Nawlekaj nie czekaj – zapraszam na recenzję.

Nawlekaj nie czekaj - pudełko
Nawlekaj nie czekaj – pudełko

Co znajdziemy w pudełku?

W średniej wielkości pudełku z grą znajdziemy:

  • 18 kolorowych kul (po 3 kule w 6 kolorach),
  • 55 kart,
  • 3 linki,
  • Mini klepsydrę,
  • 80 żetonów,
  • Instrukcję.
Nawlekaj nie czekaj - zawartość pudełka
Zawartość pudełka

Gra podoba się już od otwarcia. Pierwszym elementem, który zwraca uwagę są oczywiście kulki w 6 żywych, intensywnych kolorach: zielonym, żółtym, niebieskim, czerwonym, fioletowym oraz czarnym. Wykonane są z przyjemnego w dotyku tworzywa, a co najważniejsze przy grze z dzieciakami – można je myć. Kulki nie są ani za duże, ani za małe – ale wiadomo jak to jest z maluszkami, mogą brać je do buzi więc lepiej mieć na nie oko. A obślinione kulki spokojnie można wymyć w ciepłej wodzie z mydłem 🙂

Nawlekaj nie czekaj - kolorowe kulki
Kolorowe kulki do nawlekania

Karty zostały podzielone na różne stopnie trudności. Mamy po 11 kart przedstawiających 2, 3, 4, 5 i 6 kulek. Rewersy kart mówią nam z jaką kategorią mamy do czynienia. Najłatwiejsze są fioletowe karty, na których znajdziemy różne kombinacje złożone z 2 koralików, a najtrudniejsze są czerwone karty, które przedstawiają aż 6 różnokolorowych kulek w rozmaitej kolejności.

Nawlekaj nie czekaj- rodzaje kart
Rodzaje kart

Kulki te oczywiście przyjdzie nam nawlekać na dołączone w grze linki – 3 linki, gdyż gra przeznaczona jest właśnie dla 3 graczy. Linki są dosyć grube i sztywne, bez żadnych problemów można je umieścić w dziurkach kulek. Kolejnym elementem gry jest klepsydra (częsty element występujący w grach wydawnictwa Alexander), na którą raczej uważajcie. Jest bardzo delikatna, więc maluszki mogą ją niechcący zniszczyć. U nas na szczęście przetrwała. Uważajcie też na żetony, są niewielkie i mogą zostać połknięte, więc jak gracie z 2,5 -3 latkami, to lepiej trzymać te elementy zamknięte w pudełku. Instrukcja Nawlekaj nie czekaj krótko i na temat przedstawia zasady gry, które jak się niedługo przekonacie, są niezwykle proste.

Nawlekaj nie czekaj - przegląd elementów
Szybki przegląd elementów

Nawlekaj nie czekaj – kulki w ruch!

Przygotowanie do gry w wariancie podstawowym należy rozpocząć od potasowania ze sobą wszystkich kart i ułożeniu ich rewersem do góry na środku stołu. Kule układamy w miejscu dobrze dostępnym dla wszystkich graczy, a obok talii kart ustawiamy klepsydrę. Każdy dostaje swoją linkę i jesteśmy gotowi do gry. Setup Nawlekaj nie czekaj jest więc błyskawiczny!

Nawlekaj nie czekaj - przygotowanie gry
Nawlekaj nie czekaj – przygotowanie do gry

Grę rozpoczyna najmłodszy gracz, który odkrywa górną kartę z talii i kładzie ją na stole, by wszyscy uczestnicy zabawy się z nią zapoznali. Po kilku sekundach patrzenia (warto na początku ustalić jak długo) zakrywamy kartę i uruchamiamy klepsydrę. Wszyscy gracze jednocześnie starają się odwzorować ułożenie kulek z karty na  swojej lince, czym prędzej nawlekając odpowiednie koraliki w odpowiedniej kolejności na sznurek.

Nawlekaj nie czekaj - przykład nawlekania kulek
Przykład nawlekania kulek

Po przesypaniu piasku w klepsydrze, gracze odwracają z powrotem kartę i sprawdzają poprawność swojego ułożenia. Za każdą kulkę nawleczoną we właściwym kolorze oraz we właściwej kolejności gracze otrzymują 1 żeton. Kolejny gracz odkrywa kolejną kartę i powtarzamy nawlekanie. Gdy zabraknie już żetonów, gra się kończy – gracze podliczają zdobyte punkty i wyłaniają zwycięzcę. Gdy 2 graczy ma taką samą ilość żetonów, następuje dogrywka.

Nawlekaj nie czekaj - rozgrywka
Rozgrywka i punktowanie

Zasady Nawlekaj nie czekaj można oczywiście modyfikować według własnych potrzeb. Gracze mogą dowolnie ustalać ilość obrotów klepsydry, czy też ustalić, że gra kończy się gdy ktoś zdobędzie np. 15 żetonów. W samej instrukcji wydawca również zachęca do regulowania poziomu trudności gry. Grając więc z maluchami można odrzucić karty z 4, 5 i 6 kulkami i skupić się na mniejszej ilości koralików.

My najczęściej gramy w wyzwania – każdy gracz indywidualnie wybiera kartę, wpatruje się w nią przez chwilkę i odwzorowuje to, co przed chwilą zobaczył. W takim wariancie warto grać tylko jednym rodzajem kart, by wszyscy mieli równe szanse. Można też ustalić, że dorośli układają maksymalną liczbę kulek (co wierzcie mi, nie jest wcale takie proste!), a dzieciaki mniejszą. Tylko, że w takim przypadku nie ma sensu grać z żetonami.

Jeśli np. gramy z tymi młodszymi dzieciaczkami, to możemy zapomnieć o klepsydrze oraz zakrywaniu kart i skupić się na samym nawlekaniu i rozwojowi zdolności manualnych swoich pociech. Nawlekaj nie czekaj świetnie się również sprawdzi przy nauce kolorów. Możemy dzieciom mówić na głos jaki kolor kulki nawlekać po kolei, czy też podawać odpowiedniki kolorów np. ser – żółty, niebo – niebieski itp.

Jak więc widzicie, możliwości jest naprawdę sporo. Wszystko zależy tak naprawdę od nas i od wieku dziecka.

Podsumowanie.

Nawlekaj nie czekaj to kolejna gra edukacyjna wydawnictwa Alexander przeznaczona dla 2-3 graczy w wieku 3+. Zasady gry są wręcz banalne – gracze odkrywają kartę, przypatrują się jej przez moment, a następnie zakrywają i próbują nawlec na swoją linkę kulki w odpowiednim kolorze oraz kolejności. Gra jest świetnym treningiem pamięci. Dzięki zróżnicowanym stopniom trudności kart możemy decydować, ile kulek przyjdzie nam nawlekać. Możemy więc dostosowywać grę do poziomu rozwoju i wieku dziecka. A samo nawlekanie kulek dla tych najmłodszych będzie nie tylko doskonałym treningiem zręczności, lecz także nauką kolorów. Wykonanie gry ma swoje mocne i słabe strony. Kolorowe kulki w żywych kolorach są solidne i w odpowiedniej wielkości – nie są ani za duże, ani za małe, więc raczej maluchy nie powinny ich połknąć. Dodatkowym plusem jest fakt, że można je myć w wodzie. Sznurki na które nawlekamy kulki również są porządnie wykonane, są dosyć sztywne i z łatwością mieszczą się w otworze kulki. Niestety gorszym elementem Nawlekaj nie czekaj są karty. Jak na grę z tymi najmłodszymi mogłyby być nieco grubsze, ale z drugiej strony raczej nie trzymamy ich w ręce więc nie powinny zostać specjalnie zniszczone. Grając z maluchami lepiej uważać na małe żetony, by czasem nie zostały połknięte. Szczególnie trzeba również uważać na klepsydrę, która jest delikatna i przypadkowo może zostać zniszczona. Jeśli chodzi o samo pudełko, to jest ładne, kolorowe, ale spokojnie mogłoby być mniejsze. Cena gry to ok. 20 zł – za tą cenę naprawdę nie ma co się zastanawiać. Nie tylko ze względu na walor edukacyjny, ale też na świetną zabawę – moja siostrzenica bardzo lubi robić korale i bransolety. Jako ciekawostka dodam, że w ofercie wydawnictwa Alexander znajdziecie Nawlekaj nie czekaj mini – z mniejszą ilością elementów, dedykowaną dla 2 graczy.

Plusy.

+ Walor edukacyjny – świetny trening pamięci, zręczności, nauka kolorów.

+ Proste zasady gry, które można modyfikować dostosowując do własnych potrzeb i wieku dziecka.

+ Wykonanie kulek i sznurków.

+ Żywe kolory.

+ Dobra zabawa, a dzieci dodatkowo mogą robić korale i bransoletki.

+ Błyskawiczny setup gry.

+ Cena.

Minusy.

– Karty są nieco cienkie jak na grę dla dzieci w wieku ok. 3 lat.

– Zbyt delikatna klepsydra.

Nawlekaj nie czekaj – instrukcja do gry.

 

Leave a Reply