Carcassonne

Interaktywne puzzle, czyli Carcassonne.

Po Osadnikach z Catanu zacząłem rozglądać się za kolejną planszówką, która przykułaby moją uwagę. Przeglądając różnego rodzaju fora i rozmawiając ze znajomymi wyciągnąłem następujący wniosek – jeżeli spodobali mi się Osadnicy i jestem początkującym graczem to z całą pewnością powinienem zainteresować się Carcassonne. I tak też zrobiłem.

Carcassonne - pudełko
Carcassonne – pudełko
Carcassonne - zawartość opakowania
Carcassonne – zawartość opakowania (woreczek oraz szare pionki pochodzą z dodatków)

Carcassonne – gra, która rozkłada się sama.

Przygotowanie do rozegrana partii jest niezwykle proste i składa się z dwóch kroków. Pierwszym jest ułożenie płytki startowej a następnym wybranie zestawu pionków, który będzie reprezentował nasze wpływy na planszy. Po wykonaniu tych ruchów rozpoczyna się właściwa rozgrywka. Każdy kolejny gracz losuje z woreczka płytkę terenu, dokłada ją do zbudowanej już planszy tak, aby pasowała i decyduje czy chce na którymś z elementów wylosowanej płytki położyć swój pionek. W zależności od tego, na którym elemencie płytki zostanie umieszczony pionek może się on stać chłopem – jeżeli położymy go na łące, rycerzem – jeżeli postanowimy, że ma zasiąść w zamku, rabusiem – jeżeli stwierdzimy, że ma pilnować traktów lub mnichem w klasztorze. Jak widać mechanika gry jest dość prosta i gra ma tak naprawdę tylko trzy warunki jeżeli chodzi o kładzenie płytek i umieszczenie na nich pionków. Pierwszym jest to, że kładąc nowa płytkę musi, się ona stykać co najmniej jednym bokiem z elementem, który już leży na planszy. Drugim warunkiem jest konieczność dokładania elementów tematycznie i logicznie, tzn. tak aby stanowiły kontynuację tego co już znajduję się na planszy. Trzecie i ostatnie ograniczenie dotyczy układania swoich pionków na planszy, tzn. nie można umieszczać swoich podwładnych na elementach na których już znajduję się inny pionek (nieważne czy nasz, czy przeciwnika). Ta zasada dotyczy oczywiście tylko i wyłącznie nowych pionków i nic nie stoi na przeszkodzie, żeby przejąć czyjś zamek, drogę bądź gospodarstwo ale o tym w dalszej części wpisu. Rozgrywka toczy się do momentu, aż któryś z zawodników ułoży ostatnia płytkę. Zwycięża osoba, która zdobędzie najwięcej punktów.

Zdobywanie punktów.

W Carcassonne, aby zdobywać punkty należy poświęcać swoje pionki. Mamy ich do dyspozycji tylko siedem, w związku z czym należy dysponować nimi rozważnie. W grze można rozróżnić dwa rodzaje zdobywania punktów, a mianowicie punktowanie w trakcie rozgrywki i punktowanie na koniec gry.

Carcassonne - tor punktów
Carcassonne – tor punktów

Punktowanie w trakcie gry.

Aby zdobywać punkty w trakcie gry trzeba zamykać (czyli budować do końca – postawić ostatni element konstrukcji) własne zamki , trakty lub klasztory. Jeżeli zamykanie zamków jest dość logiczne i nie wymaga większego tłumaczenia to ciężko sobie wyobrazić jak zamknąć trakt. Otóż chodzi tutaj o to, że aby uznać trakt za zamknięty, musi być on ograniczony z każdego końca poprzez skrzyżowanie, zamek lub klasztor (w grze występują płytki, które symbolizują trakt wychodzący z bram zamku lub klasztoru). Trakt uznaje się również za zamknięty, kiedy się zapętla. Poprzez zamykanie klasztoru rozumie się obudowanie go z każdej strony przez płytki. Po zamknięciu którejkolwiek z inwestycji podwładny, który ją nadzorował, wraca do właściciela i może zostać użyty ponownie.

Carcassonne
Carcassonne – przykład zakończonych budowli. Od lewej: zamek, droga i klasztor

Za każdy z tych elementów zdobywa się odpowiednią ilość punktów zależną od wielkości inwestycji. W przypadku zamku zdobywa się 2 punkty za każdą płytkę, która wchodzi w skład zamku plus 2 dodatkowe punku za każdy herb występujący w zamku (herby występują na niektórych płytkach z elementami zamku). Za zamkniętą drogę dostaje się 1 punkt za każdy jej element, a za zamknięty klasztor dostaje się 9 punktów (1 za płytkę z klasztorem i po 1 za każdą z otaczających płytek).

Punktowanie na koniec rozgrywki.

Na koniec partii następuje punktowanie gospodarstw – jest to mój ulubiony element zdobywania punków w Carcassonne, głównie z uwagi, na fakt, że tym ruchem można trafić z miejsca ostatniego na pierwsze. Jeżeli zdecydujemy się ułożyć naszego podwładnego na łące automatycznie staje się on chłopem, a my zostajemy właścicielami ziemi przynależnej do gospodarstwa. Granice tej ziemi wyznaczane są przez wszelkiego rodzaju przeszkody takie jak drogi czy mury zamków. Dzięki gospodarstwom na koniec gry otrzymujemy po 3 punkty za każdy zamknięty zamek – nieważne kto był jego właścicielem i nieważne jakiej był wielkości. Jeżeli dobrze umieścimy swojego chłopa i w trakcie rozgrywki będziemy dbać o ekspansję naszych ziem możemy bez trudu liczyć na zysk rzędu 20-30 punktów. Ten sposób punktowania ma jedną zasadniczą wadę – raz położonego chłopa nie można już odzyskać. Oznacza to, że jeżeli ułożymy naszego poddanego w złym miejscu i nasi przeciwnicy zorientują się co próbujemy zrobić, mogą bez większego problemu zablokować naszego chłopa tak, aby był bezwartościowy. My pozostaniemy wtedy bez pionka i bez punktów. Z doświadczenia uważam, że nie powinno się poświęcać więcej niż 2 poddanych, aby stali chłopami, a trzech to już absolutne maksimum. Trzeba pamiętać, że dobrze rozmieszczony chłop może nam co prawda dać nawet 30 punktów, ale dobrze zbudowany zamek, też jest w stanie przynieść taki zysk. Zaletą budowania gospodarstw jest natomiast to, że często to przeciwnicy wykonują całą robotę za nas. My tylko czasami musimy dopomóc całemu procesowi i dopiero na końcu rozgrywki pozostali zawodnicy orientują się, że chociaż zamknęli więcej zamków, to my mamy gospodarstwo, które obejmuje niemal całą planszę.

Carcassonne
Carcassonne – przykład gospodarstwa czerwonego gracza. Gospodarstwo zostało odcięte i przynależy do niego tylko jeden zamek

Dodatkowo na koniec rozgrywki rozliczane są również wszystkie niezakończone inwestycje. Za każdy element zamku, herb oraz drogę dostaję się po 1 punkcie. Dodatkowo 1 punkt dostaje się za klasztor oraz po 1 punkcie za każdą płytkę, która go otacza.

Carcassonne - plansza w trakcie gry
Carcassonne – plansza w trakcie gry

Punktowanie przez przejmowanie.

We wcześniejszej części artykułu pisałem o przejmowaniu inwestycji. Pisałem również o tym, że nie można układać swoich poddanych na budowlach innych graczy, więc jak przejąć czyjąś własność? Zasada jest niezwykle prosta, tzn. stawiamy jakiś element konstrukcji obok już istniejącego (ale jako osobna budowa) i umieszczamy w niej swojego podwładnego a następnie dążymy do tego aby nasz inwestycja połączyła się z inwestycją przeciwnika. Jeżeli uda nam się połączyć np. z zamkiem przeciwnika i będziemy mieli w nim tyle samo rycerzy co on, to również my dostaniemy punkty za zamek. Jeżeli uda nam się uzyskać przewagę i będziemy mieć np. 2 rycerzy a przeciwnik tylko 1 to tylko my zapunktujemy. Zasada ta dotyczy tak samo traktów i gospodarstw. Ten sposób zdobywania punktów jest dobry, gdy widzimy, że przeciwnik buduje np. wielki zamek i nie chcemy, żeby dostał za niego punkty. Trzeba jednak uważać. Jeżeli damy się wciągnąć w walkę o wpływy możemy na tym stracić nie tylko dużo kolejek, ale też cennych poddanych, a w efekcie końcowym pozostać z niczym. Gdy w grze bierze udział np. trzech graczy, a dwóch z nich zaczyna walkę o jakąś dużą inwestycję często jest tak, że to ten trzeci wygrywa , bo gdy tamci tracą swoje ruchu i poddanych on w spokoju stawia kolejne zamki i buduje trakty.

Negatywna interakcja.

Temat tego czy w Carcassonne występuje negatywna interakcja jest sporny. Jedni uważają, że tak a inni, że nie. Chociaż powyższy akapit o przejmowaniu powinien świadczyć o tym, że uważam iż w Carcassonne występuje negatywna interakcja to wcale tak nie jest. Według mnie zależy to od graczy, bo nie jest to tak jak w przypadku chociażby Osadników z Catanu, że to gra nam narzuca dokuczanie przeciwnikom, tutaj zależy to tylko i wyłącznie od graczy. Jeżeli gracze chcą, aby ta negatywna interakcja była, to będzie, a jeżeli ma jej nie być, to jej nie będzie.

Podsumowanie.

Carcassonne z całą pewnością można zaliczyć do kanonu gier planszowych. Dość proste zasady i niezwykle ładne wykonanie sprawiają, że grę chce się mieć. Poziom trudności jest uzależniony tylko i wyłącznie od naszych przeciwników. Budowana plansza jest bardzo ładna i nie raz mnie kusiło, żeby ułożyć sobie jakieś królestwo, oprawić w antyramę i powieści gdzieś na ścianie. Ciężko stwierdzi, czy gra jest losowa czy nie. Z jednej strony każdą płytkę trzeba wylosować, ale z drugiej to my decydujemy gdzie ją układamy, a na pewnym etapie gry jesteśmy gotowi już na każdy rodzaj płytki. W związku z tym uważam, że poziom losowości jest zdecydowanie niższy niż gdyby o wyniku miał decydować rzut sześciościenną kostką. Jeżeli miałbym się do czegoś przyczepić to byłoby to pudełko, które samo w sobie jest ładne i dość solidnie wykonane, ale dlaczego takie duże? Gdyby nie tor punktów to całą grę można by zmieścić w woreczku śniadaniowym, więc dlaczego karton ma format niewiele mniejszy niż A4? Połowę zawartości opakowania stanowi kartonowe wypełnienie zapobiegające przemieszczaniu się elementów gry. Wypełnienie rolę spełnia w 100%, ale gdyby opakowanie było mniejsze o połowę to w ogóle nie musiałoby go tam być. Jednakże sama gra bardzo przypadła mi do gustu i uważam, że każdy kto lubi gry planszowe powinien w nią zagrać.

Plusy.

+ Ciekawy pomysł na grę.

+ Ładne wykonanie.

+ Bardzo dobrze napisana instrukcja wraz z przykładami.

+ Poziom gry zależny tylko i wyłączenie od graczy.

+ Plansza.

+ Przygotowanie do gry.

Minusy.

– Za duże opakowanie.

– Nie każdemu spodoba się taki sposób prowadzenia gry.

Leave a Reply