Bawię się w czas - logo

Bawię się w czas – jesiennymi popołudniami gramy z maluchami.

Wygląda na to, że ciepły okres mamy już za sobą. Dni stają się coraz chłodniejsze i coraz to krótsze. W końcu to jesień – okres, w którym więcej czasu spędzamy w naszych domach. Czas, w którym rodzice stają na głowie, by zapewnić rozrywkę swoim dzieciakom. Gdy kasztanów już zabraknie, a odciskanie uzbieranych w parku liści znudzi się Waszym pociechom, to zapraszam do wspólnego spędzenia czasu przy planszy. Wspólne granie to świetna zabawa, ale dobrze byłoby połączyć także zabawę z nauką, prawda? Na niczym w końcu tak nie zależy rodzicom, jak na zapewnieniu swym dzieciom dobrego startu w edukację. W związku z tym w najbliższym czasie chciałabym Wam przedstawić serię gier Bawię się w… od wydawnictwa Zielona Sowa. Dzisiaj przyjrzymy się ważnemu zagadnieniu jakim jest czas. Zapraszam na recenzję Bawię się w czas.

Bawię się w czas - pudełko
Bawię się w czas – pudełko

Bawię się w czas – zawartość pudełka.

W średniej wielkości pudełku z lakierowanego kartonu znajdziemy: książeczkę z zadaniami oraz rozkładaną planszę, 48 kart czasu (po 12 kart na każdą porę roku), 2 puste karty zapasowe, 5 pionków oraz kostkę. Całość zestawu jest bardzo kolorowa. Dzięki pięknym ilustracjom i ciekawym zadaniom, nauka stanie się przyjemnością, a dzieci zrozumieją ważne zagadnienie, jakim jest upływ czasu. Poznają m.in. kalendarz, dni tygodnia, pory dnia, czy pory roku, a w przerwie między kolejnymi zadaniami utrwalą zdobytą mimochodem wiedzę, grając w dołączoną do zestawu grę planszową. Wykonanie poszczególnych elementów nie budzi większych zastrzeżeń. Karty mogłyby być ciut grubsze, a samo pudełko bardziej praktyczne, bo ciężko się je zamyka. Zdecydowanie wolę normalne, standardowo zamykane opakowania.

Bawię się w czas - zawartość opakowania
Bawię się w czas – zawartość opakowania
Bawię się w czas - karty czasu
Bawię się w czas – karty czasu
Bawię się w czas - przykładowe zadania z książeczki
Bawię się w czas – przykładowe zadania z książeczki

Zbieracze czasu.

Rozłożenie gry nie wymaga większych przygotowań. Wystarczy rozłożyć planszę, przygotować pionki, kostkę oraz podzielić karty według kolorów. Plansza podzielona jest na 4 części odpowiadające 4 porom roku. Każda zaś pora roku podzielona jest na 12 pól – po 4 pola na każdy miesiąc.

Kolorowa plansza
Kolorowa plansza

Na początku gry każdy z graczy poprzez rzut kostką ustala swój miesiąc startowy, który nie może się powtarzać. Może się więc zdarzyć sytuacja, że będziemy musieli rzucać kością jeszcze raz – zwłaszcza grając w pełnym składzie. Zadaniem graczy będzie przejście pełnego roku i zebranie jak największej liczby kart czasu. Zaczynamy i kończymy dokładnie na tym samym polu. Poruszając się po kolejnych porach roku będziemy zbierać karty zawierające elementy związane z poszczególnymi porami roku/miesiącami/dniami tygodnia. Niektóre karty posiadają specjalne akcje takie jak utrata kolejki, czy ruch do przodu lub tyłu. Inne natomiast karty zawierają różne „ciekawostki” dla naszych maluchów, dzięki którym będą wiedziały, że we wrześniu rozpoczyna się rok szkolny, a w sierpniu trwa zbiór zbóż. Jeśli któryś gracz stanie na polu, z którego inny gracz zabrał już kartę czasu, to niestety nie zdobywa żadnego elementu, nie obowiązują też ruchy przypisane do danego pola, gdyż zostały wykorzystane przez poprzedniego gracza. Po przejściu pełnego roku gra się kończy, następuje podliczenie wyników i wyłonienie zwycięzcy.

Rozgrywka
Rozgrywka
Przykładowe karty czasu z ciekawostkami dla maluchów
Przykładowe karty czasu z ciekawostkami dla maluchów
Przykładowe karty czasu wywołujące ruch pionka.
Przykładowe karty czasu wywołujące ruch pionka.

Podsumowanie.

Bawię się w czas to zestaw edukacyjny (gra + książeczka) od Zielonej Sowy przeznaczony dla dzieci w wieku 4-6 lat. Pozycja ta świetnie sprawdzi się jako uzupełnienie przedszkolnego nauczania. Poprzez zabawę dzieci udoskonalą swoje umiejętności – najpierw rozwiązując zadania z książeczki, a następnie grając, utrwalą zdobytą wiedzę. Książka i gra stanowią więc świetny duet.  Kolorowe ilustracje, ciekawe zadania i gra planszowa – Bawię się w czas na pewno spodoba się tym najmłodszym.  A do rodziców przemówią walory edukacyjne zestawu oraz jego cena. W grę można grać nawet w 5 osób, więc idealnie sprawdzi się do rodzinnych rozgrywek. Sama gra nie zajmuje za dużo czasu, a zasady są banalnie proste. Karty mogłyby być ciut grubsze, gdyż jednak jest to gra dla tych najmłodszych więc może się szybciej zniszczyć. Mi osobiście nie odpowiada pudełko, jest dosyć niepraktyczne, momentami ciężko się je zamyka. Wolałabym, żeby pokrywka była zwyczajnie nakładana. Poza tym obowiązkowo co najmniej 1 z graczy musi potrafić czytać – także np. dwoje 4 – latków  sobie samych nie pogra. Mimo tych małych minusów uważam, że Bawię się w czas to dobra inwestycja. A uśmiech po wręczeniu dołączonego do książeczki dyplomu dla Mistrza Czasu – bezcenny!

Dołączony do książeczki dyplom Mistrza Czasu
Dołączony do książeczki dyplom Mistrza Czasu

Plusy.

+ Nauka poprzez zabawę – dzieci uczą się najszybciej, kiedy jest to dla nich przyjemnością.

+ Idealne uzupełnienie przedszkolnego nauczania.

+ Ciekawe połączenie książki z grą planszową.

+ Interesujące, zróżnicowane zadania.

+ Kolorowe ilustracje.

+ Niska cena.

+ Dołączony do książeczki dyplom dla Mistrza Czasu.

Minusy.

– Dosyć cienkie karty.

– Niewygodnie zamykane pudełko.

– Wymagana obecność osoby potrafiącej czytać.

Leave a Reply